› FIRMY
› ARTYKUŁY

Czy w Biedronce 2 maja kasjerzy nie przyjdą do pracy?

aktualności 8 miesięcy temu    11.04.2017
Grażyna Wosińska
komentarzy 5 ocen 1 / 100%
A A A
 fot. archiwum elblag.net

Pracownicy Biedronki skrzykują się na forum nasza-biedronka.pl, by dać wyraz swojemu niezadowoleniu. Zamierzają 2 maja brać urlopy na żądanie. W rozmowie z naszą redakcją pracownicy elbląskiej „Biedronki” popierają protest, ale chyba nie wezmą w nim udziału, ponieważ będzie to ich kosztowało 350 zł, bowiem tyle wynosi premia za stuprocentową obecność. „Solidarność” rozważa wejście w spór zbiorowy z pracodawcą. O tych planach szefowie Jeronimo Martins oficjalnie nic nie wiedzą.

Na forach internetowych aż huczy od postów niezadowolonych pracowników Biedronki. Mają dosyć niskich płac i przeciążenia pracą.

To prawda, że z dnia na dzień jest coraz gorzej. Ludzi do pracy nie ma, tym, którzy są każą pracować po 10-12 godzin, idziesz do pracy i nie wiesz, o której wrócisz do domu... Poza tym klienci też coraz bardziej niezadowoleni, bo są otwarte dwie kasy, a oni żądają trzeciej, co jest niemożliwe, ponieważ na zmianie jest tylko kierownik plus dwie kasjerki. A góra rzuci nam jakieś 150 zł brutto dodatku za obecność i nazywają to godziwą wypłatą za tę harówę

- czytamy na forum nasza-biedronka.pl.

Zwiążkowcy są tego samego zdania. Prowadzą rozmowy z pracodawcą na temat niskich płac. 

Podczas spotkania z nami  ograniczył  się on do informacji, że wysokości płac w spółce akcyjnej nie negocjuje się. Wiem, że w innych firmach nie jest to przeszkodą

- powiedział naszej redakcji Piotr Adamczak, szef NSZZ "Solidarność" w Biedronce.

W tej sytuacji związkowcy rozważają różne scenariusze, łącznie ze sporem zbiorowym z Jeronimo Martins.Dziś podczas posiedzenia Krajowej Sekcji Pracowników Handlu „Solidarności” zostaną podjęte decyzje.

Pozostałe trzy związki zawodowe działające w Biedronce również uważają, że płace są zbyt niskie, a ludzie są przeciążeni pracą.

Związkowcy w Biedronce mają w zasadzie te same postulaty. Przede wszystkim pensja kasjera nie może być niższa niż 2 tys. zł na rękę plus premie. Ostatnie podwyżki Piotr Adamczak nazywa pijarową sztuczką, bowiem nie podniesiono płacy zasadniczej, ale zwiększono dodatek za stuprocentową obecność w pracy z 200 do 350 zł. Minimalna płaca pracownika na stanowisku kasjer-sprzedawca została podniesiona w Biedronce do poziomu 2450 zł brutto.

Jeronimo Martins nic nie wie o planach pracowników i związkowców.

Nie mamy takich informacji – na żadnym ze spotkań z organizacjami związkowymi, które odbyły się w ciągu ostatnich miesięcy, nie informowano nas o takich planach - przekazało biuro prasowe Jeronimo Martins

- czytamy na WP money.

W rozmowie z naszą redakcją pracownicy elbląskiej „Biedronki” popierają protest, ale chyba nie wezmą urlopu na żądanie, ponieważ będzie to ich kosztowało 350 zł, bowiem tyle wynosi premia za stuprocentową obecność.

To jest duża kwota przy naszych zarobkach. Ponadto ludzie boją się zwolnień z pracy. Mamy też nadzieję, że do tego czasu pracodawca coś zmieni na lepsze, bo tak dalej być nie może

- przekonuje pani Anna, lat 28, kasjerka w jednej z elbląskich „Biedronek”. Pragnie zachować anonimowość.

Podkreśla ona, że zarobki są niskie, a przeciążenie pracą duże.

Muszę przepraszać klientów przy kasie, by rozładować towar lub wyjąć bułki z pieca

- dodaje pani Anna. 

 

dodaj zdjęcia Masz swoje autorskie zdjęcia? Dodaj je do naszego tekstu.

Jak się czujesz po przeczytaniu tego artykułu ? Głosów: 18

  • 2
    ZADOWOLONY
  • 2
    ZASKOCZONY
  • 0
    POINFORMOWANY
  • 2
    OBOJĘTNY
  • 1
    SMUTNY
  • 3
    WKURZONY
  • 8
    BRAK SŁÓW
Komentarze (5)

Multiplatforma internetowa elblag.net nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy. Wpisy niezwiązane z tematem, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo będą usuwane (regulamin).

dodaj komentarz› pokaż według najstarszych
~ koń i krowa
8 miesięcy temu ocena: 100%  5
Pracowałam ponad dwa lata.Dorobiłam sie przepukliny na kręgosłupie.Trzeba dzwigać jak krowa,przepraszam jak koń!!! A pracują przeważnie same kobiet!!!
odpowiedz oceń komentarz 1 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ stały klient
8 miesięcy temu ocena: 100%  4
to prawda, nieraz widzę na Nowowiejskiej, biedne kobiciny muszą być w trzech miejscach na raz!
odpowiedz oceń komentarz 2 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Ziemik
8 miesięcy temu 3
Tylko najpierw niech przeczytają Kodeks Pracy. Urlop na żądanie można wziąć po zgodzie pracodawcy!
odpowiedz oceń komentarz 0 0
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
~ Ks
8 miesięcy temu ocena: 100% 2
Urlop na żądanie należy zgłosić najpóźniej w dniu rozpoczęcia urlopu. Kodeks pracy jednak nie określa, czy musi to być w godzinie planowanego rozpoczęcia pracy, czy np. godzinę przed. Pracodawcę można poinformować o chęci wykorzystania takiej formy urlopu w dowolny, ale skuteczny sposób, np. ustnie, mailowo, telefonicznie, faxem czy nawet SMS-em. Ponadto wcale nie trzeba "prosic" lub otrzymac zgode od firmy na wziecie takiego urlopu.Jestem kierownikiem sklepu w biedronce od 8 lat.W polityce naszej firmy poprostu trzeba najpozniej przed rozpoczeciem pracy danego dnia poinformowac przelozonego o tym ze chcemy wziasc taki urlop.To wszystko!!!.zadnego proszenia,zadnego wyrazania zgody.
~ Sebastian s
8 miesięcy temu ocena: 88%  1
I bardzo dobrze dość wyzyskiwania ludzi trzeba zrobić bunt
odpowiedz oceń komentarz 7 1
wpisy tej osoby zgłoś do moderacji
Warmia i Mazury regionem zjednoczonej Europy Projekt współfinansowany ze środków Europejskiego
Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Warmia i Mazury na lata 2007-2013.